katalog stron

Polskie Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Szpiczaka

Centrum Leczenia Szpiczaka

.:: Strona główna :: Dodaj do ulubionych ::.

Większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia.

 
Menu
 

UŚMIECHNIJ SIĘ

    ********************************************************************************************* 
    Jeśli chcesz umieścić tu swój dowcip
    skorzystaj z zakładki >>>>>> "Kontakt "
    i formularza kontaktowego.
    Dowcipy powinny być związane tematycznie ze zdrowiem.
    ********************************************************************************************* 
    Możliwości medycyny są nieograniczone!
    Niestety, ograniczone są możliwości pacjentów.
    *********************************************************************************************
    - Mamo, dlaczego chirurdzy operują w maskach?
    - Żeby ich pacjenci nie rozpoznali.
    ********************************************************************************************* 
    Wakacje. Upał. W pociągu ludzie stłoczeni na korytarzu. Nagle ktoś woła:
    - Czy jest lekarz w pociągu?
    - Jestem krzyczy pasażer - przeciska się przez dwa składy, dochodzi do wołającego, a ten pyta:
    - Choroba gardła na 6 liter?
    ********************************************************************************************* 
    Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
    - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
    - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
    Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
    - Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
    - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam...
    ********************************************************************************************* 
    - Nie rozumiem, dlaczego mam panu zapisać środki nasenne, skoro pół nocy przesiaduje pan w barze...
    - To nie dla mnie, to dla mojej żony!
    ********************************************************************************************* 
    Do lekarza psychiatry przychodzi kobieta i mówi:
    - Panie doktorze, z moim mężem dzieje się coś dziwnego. Jak wypije kawę, wpada w szal i zjada cala filiżankę. Zostawia tylko uszko.
    - A to faktycznie dziwne. Uszko jest najlepsze.
    ********************************************************************************************* 
    Do kliniki dentystycznej przychodzi Niemiec, wchodzi do gabinetu jednego ze stomatologów i pyta:
    - Ile kosztuje wyrwanie zęba bez znieczulenia?
    - 30 euro.
    - A ile ze znieczuleniem?
    - 50 euro.
    - Poproszę w takim razie ze znieczuleniem.
    Dentysta aplikuje Niemcowi znieczulenie i prosi, by ten poczekał przed gabinetem 10 minut, aż znieczulenie zacznie działać. Ponieważ mija pół godziny, a pacjent się nie pojawia, wyrwiząb wychodzi zdziwiony
    przed gabinet i spotyka tam swojego kolegę, dentystę z gabinetu obok, który mu opowiada:
    - Wyobraź sobie, miałem przed chwilą pacjenta. Ależ to był twardziel! Uparł się, że chce rwać zęba bez znieczulenia, a kiedy mu go rwałem, nawet się nie skrzywił.
    ********************************************************************************************* 
    Lekarz radzi staruszce:
    - W pani wieku trzeba się oszczędzać, unikać wchodzenia po schodach itd. Po roku staruszka znowu przychodzi do lekarza.
    - I jak się czujecie babciu? - pyta lekarz.
    - Dobrze, ale mogę już wchodzić po schodach?
    - Oczywiście.
    - To chwała Bogu, bo bardzo mnie męczyło wchodzenie na trzecie piętro po rynnie.
    ********************************************************************************************* 
    Lekarz do pacjenta: 
    Nie wolno panu palić papierosów, pić alkoholu i kawy. 
    Musi pan cały czas stosować surową dietę, żadnych tłuszczy, skrobii
    i węglowodanów. 
    Ze względu na serce proszę zaprzestać uprawiania seksu. 
    No i najważniejsze... 
    Więcej radości z życia mój drogi, więcej radości z życia!!!

    ********************************************************************************************* 

    - Przepiszę pani te tabletki - powiedział lekarz pacjentce z olbrzymią nadwagą.

    - Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?

    - Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.

      Lekarz zbadał pacjenta, zniknął na zapleczu, po czym wrócił ze słoiczkami wypełnionymi lekami.

    - Rano proszę zażyć zieloną tabletkę i popić szklanką wody, po obiedzie niebieską i popić ją szklanką wody, a przed snem czerwoną i popić szklanką wody...

    - Jezu, doktorze, co mi jest?!

    - Pije pan za mało wody.

    ********************************************************************************************* 

    - Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i proszę się ciepło ubierać.

    Po powrocie do domu ta sama pani mówi mężowi:

    - Byłam dzisiaj u lekarza i polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty. Ach, zapomniałam, uparł się jeszcze, żebyś kupił mi futro!

    ********************************************************************************************* 
    - Panie doktorze, źle się czuję.
    - A co pan wczoraj robił?
    - Piłem z kumplem wódkę, jak skończyliśmy zabraliśmy się za wino, potem zrobiliśmy jeszcze jakiś koniak. Później przyszedł kolegaze skrzynką piwa i krakersami na zagrychę.
    Podejrzewam, że zatrułem się właśnie nimi ......
    ********************************************************************************************* 
    Po latach spotykają się dwaj koledzy ze studiów.
    - Wiesz Kazik, jak pomyślę jaki ze mnie inżynier, to boję się iść do lekarza.
    ********************************************************************************************* 

    Przychodzi facet do lekarza i mówi:

    - Panie doktorze, moja żona tydzień temu wyjechała do sanatorium, a ja opiekuję się naszym synkiem.

    Codziennie go kapię, ubieram w czyste rzeczy, chodzę z nim na spacer, a mimo to schudł już 6 kilogramów! Co mam robić?

    - A czym go pan karmi? - O cholera, wiedziałem, że o czymś zapomniałem!

    ********************************************************************************************* 
    Lekarz psychiatra do pacjenta:
    - Zaraz, zaraz, nie rozumiem pańskiego problemu, proszę zacząć od początku.
    - A więc na początku stworzyłem Ziemię ....
    ********************************************************************************************* 
    Szkot dzwoni na pogotowie:
    - Halo, pogotowie? Oddzwońcie do mnie, bo dzwonię z komórki.
    ********************************************************************************************* 
    - Panie doktorze, swędzi mnie całe ciało.
    - A próbował pan się kąpać, jak mówiłem?
    - Tak, wykąpałem się, dwa tygodnie było w porządku, ale teraz znowu swędzi.
    ********************************************************************************************* 
    - Siostro, jak czuje się ten pacjent spod trójki - pyta lekarz.. 
    - Lepiej, już zaczął mówić. 
    - I co powiedział? 
    - Że czuje się gorzej.
    ********************************************************************************************* 
    - Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu.
    - Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.
    *********************************************************************************************
    Pacjent przychodzi do pielęgniarki i mówi:
    - Zasłałem łóżko.
    - W porządku - odpowiada pielęgniarka.
    Na to pacjent: - Nie bałdzo.
    *********************************************************************************************
    Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach. 
    - Nie przeraził się pan, że tyle ich?
    - Nie!
    - No to niech pan te trzyma, a ja lecę po resztę.
    *********************************************************************************************
    Po badaniu starsza pani zwraca się do lekarza:
    - Jakie kolosalne postępy zrobiła medycyna. 
    Gdy byłam młoda musiałam się przed badaniem rozebrać. 
    A teraz wystarczy, że pokażę język.
    *********************************************************************************************

    Zapytaliśmy kilku lekarzy co myślą o proponowanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia remoncie szpitala w którym pracują za część ich wynagrodzeń zamiast 

    za pieniądze z budżetu NFZ. 

    Oto co nam powiedzieli:

    - Alergolog powiedział, że kicha na to.

    - Anestezjolog powiedział, że nie czuje różnicy.

    - Kardiolog powiedział, że nie miał serca odmówić.

    - Dermatolog od razu dostał wysypki.

    - Gastrolog powiedział, że nie trawi takich głupich pomysłów.

    - Internista powiedział, że to musiałby specjalista ocenić.

    - Neurolog powiedział, że nie ma na to nerwów.

    - Położnik nie mógł uwierzyć, iż taka koncepcja mogła się narodzić i jest stanowczo anty.

    - Okulista powiedział, że nie widzi różnicy.

    - Ortopeda powiedział, że lekarze i tak już kuleją finansowo

    - Laryngolog był głuchy na pytania.

    - Patolog krzyczał: "po moim trupie!".

    - Pediatra powiedział: "Ludzie, dorośnijcie wreszcie!"

    - Chirurg plastyczny powiedział, że to będą zmiany tylko kosmetyczne.

    - Rehabilitant powiedział, że to zbyt duży krok na przód.

    - Proktolog powiedział, że ma to w dupie.

    - Psychiatra dodał, że to jest szaleństwo!

    - Radiolog powiedział, że on takie zagrywki już dawno przejrzał na wylot.

    - Chirurg stwierdził, że on umywa ręce od tego.

    - Mikrochirurdzy stwierdzili, że za bardzo skupiono się na szczegółach.

    - Urolog po prostu olał sprawę.

    - Seksuolog stwierdził, że on i tak to wszystko .....

    - Psycholog chciał jeszcze o tym porozmawiać.

    - Kierowca karetki powiedział, że NFZ koniecznie chce być w uprzywilejowanej sytuacji.

    - Jeden z pracowników laboratorium dodał, że pomysł wymaga dogłębnej analizy.

    *********************************************************************************************

    U chirurga:

    Chirurg na izbie przyjęć pyta pacjenta z urazem głowy:

    - Co się stało?

    - Żona rzuciła we mnie pomidorami.

    - I od tych pomidorów taka rana?

    - Tak. Pomidory były w puszce.

    *********************************************************************************************
    Wykładowca do przyszłego studenta medycyny:
    - Dlaczego chce pan studiować medycynę i to akurat na naszej uczelni?
    - Tato, nie wygłupiaj się!
    *********************************************************************************************
    Przychodzi blondynka do apteki.
    - Czy są testy ciążowe?
    - Są.
    - A trudne są pytania?
    *********************************************************************************************
    W kafejce internetowej rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej.
    - Wiesz dostałam maila.
    - O kurde! A da się to wyleczyć?
    *********************************************************************************************
    Przychodzi facet do lekarza i mówi:
    - Pani doktorze, wątroba mnie boli.
    - A pije pan alkohol? - pyta lekarz.
    - Piję, panie doktorze, ale nie pomaga.
    *********************************************************************************************
    Do lekarza, świeżo upieczonego docenta przyszła rodzina z podziękowaniami za wyleczenie chorego. 
    - Dziękujemy, panie doktorze - mówią.
    - Docencie, docencie - poprawia docent.
    - Doceniamy, doceniamy.
    ********************************************************************************************* 
    Wchodzi facet do apteki. 
    - Pani magister poproszę coś na efekt jojo. 
    - Ale przepraszam, pan jest bardzo szczupły. Po co panu coś na efekt jojo? 
    - No bo to jest bardzo dziwne pani magister. Im więcej się napiję, tym bardziej jestem trzeźwy.
    ********************************************************************************************* 
    A wiecie jaki jest najlepszy środek na łysienie? 
    - Środek głowy...
    ********************************************************************************************* 
    Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia:
    - Jest pan zdrów jak koń.
    - Słucham?
    - No... jest pan zdrów jak ryba!
    - Kurde, nie wiedziałem, że trafiłem do weterynarza...

    *********************************************************************************************

    Przychodzi baba do lekarza.
    - Panie doktorze, jak się schylam, to mnie tak okropnie tu boli.
    - Nie schylać się, następna proszę!

    *********************************************************************************************

    - Panie doktorze czy ma pan coś na moje zęby?
    - Tak, woreczek...

    *********************************************************************************************

    W środku nocy pielęgniarka w szpitalu budzi pacjenta.
    - Co się stało? - pyta zaspany chory.
    - Zapomniał pan wziąć tabletki na sen.

    *********************************************************************************************

    - Panie doktorze, cierpię na reumatyzm!
    - Od małego?
    - Nie, od kolan.

    *********************************************************************************************

    Przed operacją.....
    - Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował?
    - Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam...

    *********************************************************************************************

    Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi:
    - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol.
    - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.

    *********************************************************************************************

    Pacjent skarży się doktorowi: 
    - Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam się z boku na bok i nic!
    - Też bym nie zasnął jakbym się tak wiercił.

    *********************************************************************************************

    Młody lekarz przechwala się przed kolegą inżynierem:
    - Lekarz to wspaniały zawód! Mogę sobie rozebrać młodą dziewczynę, oglądać ją, obmacywać i jeszcze za to wystawiam rachunek jej mężowi.

    *********************************************************************************************

    Profesor do początkującego lekarza:
    - Przecież pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem więc, dlaczego jest pan zdenerwowany?
    - Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło....

    *********************************************************************************************

    Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją:
    - Dziś usypiamy za darmo, ale budzimy za pieniądze.

    *********************************************************************************************

    - Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
    - Tak, panie doktorze.
    - I czuję się pan lepiej?
    - Nie, widocznie to pudełko jeszcze się nie otworzyło żołądku.

    *********************************************************************************************

    Przychodzi facet do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze, tak mnie strasznie wątroba boli! 
    Na to lekarz:
    - A pije Pan?
    - Piję, ale to nie pomaga!

    *********************************************************************************************

    Przychodzi facet do lekarza i mówi: 
    - Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam. 

      Czy w związku z tym będę dłużej żył? 
    - Teoretycznie - tak, ale po co?!

    *********************************************************************************************

    Po badaniu starsza pani zwraca się do lekarza:
    - Jakie kolosalne postępy zrobiła medycyna. 

       Gdy byłam młoda, musiałam się przed badaniem rozebrać. 

       A teraz wystarczy, że pokażę język!

    *********************************************************************************************

    Lekarz z hukiem wyrzuca za drzwi pacjenta.
    -Co się stało panie doktorze? pyta pielęgniarka.
    - To ja go dwa lata leczę na żółtaczkę, a on mi dopiero teraz mówi, że jest Chińczykiem.

    *********************************************************************************************

    Przychodzi pacjent do psychiatry i mówi:
    - Panie doktorze mam ostatnio dziwne sny, śni mi się że piję kawę a na końcu zjadam filiżankę i zostawiam tylko uszko.
    A lekarz odpowiada:
    - Hmm, to rzeczywiście dziwne, przecież uszko jest najlepsze.

    *********************************************************************************************

    - Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej! Czego żeś się przestraszył?
    - Bo pielęgniarka mówiła: - Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa operacja.
    - No właśnie, a ty i tak uciekłeś?
    - Bo ona to mówiła do chirurga...

    *********************************************************************************************

    - Panie doktorze, kiedy wyzdrowieję?
    - Nie wiem... Za miesiąc, może dwa - jak pan Bóg pozwoli.
    - A jak nie pozwoli?

    *********************************************************************************************

    Przychodzi gość do lekarza:
    - Panie doktorze, ugryzł mnie pies.
    - A był wściekły?
    - No, zadowolony to on nie był.

    *********************************************************************************************

    Przychodzi baba do lekarza, a lekarz w Anglii.

    *********************************************************************************************

    - Będzie pan żył 80 lat - mówi lekarz do pacjenta.
    - Ależ panie doktorze - ja mam 80 lat!
    - A nie mówiłem?

    *********************************************************************************************

    Panie doktorze proszę przyjechać do mojej żony !
    - A co jej dolega ?
    - Nie wiem, ale jest taka słaba, że musiałem ją zanieść do kuchni, żeby mi zrobiła śniadanie.

    *********************************************************************************************

    Lekarz do pacjenta:
    - Czy stosował się pan do moich zaleceń i trzy razy dziennie popijał tabletki koniakiem?
    - Tak.
    - Jakoś nie widzę poprawy...
    - Bo z tabletkami jestem dwa tygodnie do tyłu, a z koniakiem - dwa miesiące do przodu!

    *********************************************************************************************

    Lekarz do pacjenta z czerwonym nosem:
    - Za dużo pan pije, a za mało je.
    - Cóż robić, panie doktorze, nie na wszystko starcza pieniędzy...

    *********************************************************************************************

    Córka przychodzi z matką do lekarza:
    - Proszę niech panienka się rozbierze.
    - Panie doktorze, ale to mama jest chora.
    - To, niech pokaże język?

    *********************************************************************************************

    Hipochondryk u lekarza
    - Doktorze. Żona mnie zdradza, a rogi mi nie rosną.
    - Wie pan, z tymi rogami to taka przenośnia.
    - Uff, co za ulga. Już myślałem że to niedobór wapnia.

    *********************************************************************************************

    Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta, kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.
    Wchodzi pielęgniarka i pyta: - Podać panu kaczkę?
    - O tak, kochaniutka. Z frytkami, jeśli można!

    *********************************************************************************************

    - Panie doktorze. Mam problemy w pożyciu seksualnym z żoną.

    - A kiedy pan ostatnio uprawiał seks?

    - Nie pamiętam, zadzwonię do żony.

    - Halo. To ty Zosiu. Kiedy ostatnio się kochaliśmy?

    - A kto mówi?

    *********************************************************************************************

    Mąż budzi żonę w środku nocy.

    - Kochanie, mam dla ciebie pigułkę na ból głowy.

    - Ależ Misiu, mnie przecież głowa nie boli.

    - Haa!!! Mam cię!!!

    *********************************************************************************************

    Pacjentka po wizycie pyta lekarza.

    - Panie doktorze. Nie mam pieniędzy. Czy mogę zapłacić w naturze?

    - No, w ostateczności niech będzie.

    Pacjentka się rozbiera.

    - A dlaczego ma pani taki czarny brzuch? - pyta lekarz.

    - A, bo przed chwilą płaciłam węglarzowi.

    *********************************************************************************************

    Rozmawiają dwaj psychiatrzy.

    - Wiesz, ale mam fajnego pacjenta. Cierpi na rozdwojenie jaźni.

    - I co?

    - No i obaj płacą!!!

    *********************************************************************************************

    - Nie radzę panu palić, pić alkoholu i kochać się - mówi lekarz do pacjenta.

    Po 2 miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał i zapalił papierosa.

    - No tak, palić to możesz - dogaduje mu żona.

    *********************************************************************************************

    Podchodzi facet do kiosku "Ruchu" i prosi o paczkę papierosów.

    Kioskarka mu podaje, a on patrzy i czyta: "UWAGA. PALENIE POWODUJE IMPOTENCJĘ".

    Facet oddaje papierosy i mówi.

    - Niech pani lepiej da te "z rakiem".

    *********************************************************************************************

    Kto to jest ginekolog?

    To jest facet, który znajduje problemy tam, gdzie inni znajdują przyjemność!!!

    *********************************************************************************************

    Facet stoi przed szpitalem i woła do żony.

    - Urodziło się?

    - Urodziło - odpowiada żona.

    - A do kogo podobne?

    - Nie znasz!!!

    *********************************************************************************************

    Lekarz wybrał się na urlop na narty, ale nie znał gór i zabłądził. Aby ułatwić akcję poszukiwawczą, napisał na śniegu POMOCY!
    Niestety, akcja ratownicza skończyła się klęską. Nikt nie potrafił odczytać napisu. Wśród ratowników nie było aptekarza.

    *********************************************************************************************

    Porno gwiazda przychodzi do ginekologa. 
    - Mam się rozebrać? 
    - Nie ma potrzeby wczoraj oglądałem pani ostatni film.

    *********************************************************************************************

    W szpitalu rozmawia dwóch pacjentów: 
    - Dlaczego żona Cię nie odwiedza? 
    - Ona też leży w szpitalu. 
    - Tragedia rodzinna? 
    - Tak. Ale ona pierwsza zaczęła.

    *********************************************************************************************

    - Panie doktorze, codziennie rano oddaję mocz o 5 rano. 
    - W pana wieku to bardzo dobrze. 
    - Ale ja się budzę o 7!

    *********************************************************************************************

    Do lekarza przychodzi przedszkolak i pyta: 
    - Czy pięcioletnia dziewczynka może zajść w ciążę? 

    - Nie, to wykluczone 
    - Tak jak przypuszczałem, ona mnie po prostu szantażuje....

    *********************************************************************************************

    Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
    - Ale to lekarstwo niedobre. Obrzydliwość!
    - To nie lekarstwo. To obiad.

    *********************************************************************************************

    U lekarza: 
    - Pali pan? 
    - Nie. 
    - Pije pan? 
    - Też nie! 
    - Co się pan tak cieszy... I tak coś znajdę...

    *********************************************************************************************

    Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
    - Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
    - A co z seksem?
    - Tylko z żoną, wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

    *********************************************************************************************

     Co to jest? Małe, białe i goni.

    Tabletka na przeczyszczenie.

    *********************************************************************************************

    Na egzaminie z medycyny profesor z niesmakiem słucha niedorzecznych wypowiedzi studenta.

    Naraz zwraca się do swojego psa leżącego pod biurkiem.

    - Azor, wyjdź, bo całkiem zgłupiejesz.

    *********************************************************************************************

    Lekarz mówi do pacjenta:

    - Alkohol nie rozwiąże pana problemów. Ale z drugiej strony mleko też nie....

    *********************************************************************************************

copyright © 2004 by MARIMER All righst resrved.