Zniszczyć raka prądem, zdrowe tkanki zostawić

 

Lekarze otrzymają nową broń w walce z nowotworami. Terapia prądem elektrycznym pozwoli całkowicie - do ostatniej komórki - usuwać guzy.

 

Metoda nazwana w skrócie IRE może zrewolucjonizować leczenie nowotworów -całkowicie usuwa chorą tkankę, a pozostawia zdrową. Do tego nie powoduje żadnych negatywnych skutków ubocznych cechujących inne podobne metody wykorzystujące wysoką i niską temperaturę do niszczenia komórek nowotworowych. Nie wymaga też podawania żadnych leków - na organizm pacjenta nie działają zatem szkodliwe chemioterapeutyki.

 

Medycyna o niej zapomniała

 

IRE jest dziełem inżynierów z amerykańskich uczelni -prof. Borisa Rubinsky'ego z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley oraz Rafaela Davalosa z Virginia Tech.

 

- Sądzę, że ta metoda jest jednym z najistotniejszych osiągnięć onkologii w ostatnich latach -mówi prof. Rubinsky. - Ma ogromny potencjał i znajdzie zastosowanie w wielu dziedzinach medycyny i chirurgii. Metodzie IRE poświęcone jest całe najnowsze wydanie "Technology in Cancer Research and Treatment".

 

Amerykanie wykorzystali efekt doskonale znany nauce -tzw. elektroporacji (stąd nazwa IRE -nieodwracalna elektroporacja), czyli dziurawienia błony komórkowej poddawanej impulsom elektrycznym. Co zaskakujące, elektroporacja jest już wykorzystywana w biologii - tyle że do krótkotrwałego otwierania i zamykania błony komórkowej, a nie jej całkowitego rozrywania. Używa się jej m.in. do łączenia komórek oraz wprowadzania do ich wnętrza genów i leków. Niszczenie komórek podczas tego procesu uważane było dotychczas za efekt niepożądany, przydatny tylko do sterylizacji żywności.

 

Od elektroniki do chirurgii

 

-Pomysł odwracalnej elektroporacji świetnie się przyjął w biotechnologii, szczególnie w ciągu ostatniej dekady. Nieodwracalna elektroporacja została prawie zapomniana - wyjaśnia prof. Rubinsky. On sam również zapewne nie zainteresowałby się tą metodą, gdyby nie doświadczenia z łączeniem układów elektronicznych z żywymi komórkami. Badając, jakiego rodzaju implusy elektryczne najskuteczniej połączą chipy z biologiczną maszynerią, zespół prof. Rubinsky'ego zauważył, że komórki można zniszczyć, nie podnosząc jednocześnie temperatury tkanki. Wystarczyło odpowiednio dobrać impuls elektryczny.

 

Swoje podejrzenia naukowcy sprawdzili na 14 świniach, naśladując wszystkie procedury medyczne wykorzystywane w operacjach ludzi. Na początku tego roku prof. Rubinsky oraz dr Gary Onik z Floridy Hospital Celebration Health przedstawili wyniki swoich eksperymentów. - Wszystkie mikronaczynia, włókna pozostały nienaruszone, dzięki czemu proces zdrowienia przebiega zdumiewająco szybko - powiedział dr Onik. -W przypadku innych metod chirurgicznych trzeba było około roku na zregenerowanie tkanki, a dzięki IRE ten sam efekt uzyskujemy już po dwóch tygodniach.

 

Do usunięcia niepożądanych komórek wystarczyło tylko kilka trwających 100 mikrosekund impulsów wytwarzanych przez cieniutkie elektrody umieszczone w wątrobie zwierząt. Doświadczenia przeprowadzono również na laboratoryjnych szczurach. Tym razemdo udziału w badaniach Amerykanie zaprosili europejskiej specjalistów - m.in. z francuskiego Centre National de la Recherche Scientifique. - Nie musieliśmy używać żadnych leków, a wszystkie komórki nowotworowe i tak zostały zniszczone -mówi Rafael Davalos.

 

Dokładnie i bezpiecznie

 

"Największą zaletą tej metody jest niezwykle dokładne określanie obszarów, które poddawane są zniszczeniu, i tych, które pozostają nietknięte" - pisze prof. Rubinsky w"Technology in Cancer Research and Treatment". Umożliwia to pozostawianie naczyń krwionośnych, dróg żółciowych i nerwów nietkniętych. Dla chirurgów oznacza to możliwość niszczenia guza w miejscach, które dotychczas albo ulegały uszkodzeniu, albo uniemożliwiały usunięcie chorej tkanki.

 

-To ma ogromne znaczenie wleczeniu na przykład raka wątroby - tłumaczy dr Onik. - Dzięki IRE możemy zniszczyć komórki nowotworu tuż przy naczyniach krwionośnych. Z mojej praktyki klinicznej wynika, że to najlepszy sposób. To jest leczenie zupełne, doskonalsze niż jakakolwiek inna metoda.

 

Naukowcy sądzą, że IRE będzie użyteczne również w leczeniu raka prostaty. Z powodu niebezpieczeństwa uszkodzenia nerwów operowanym pacjentom grozi m.in. impotencja, co odstrasza część mężczyzn od podobnego zabiegu. IRE pozwoli wyeliminować to ryzyko. Badania z udziałem pacjentów mają się rozpocząć jeszcze tego lata.

PIOTR KOŚCIELNIAK

 

Sądzę, że ta metoda jest jednym z najistotniejszych osiągnięć onkologii w ostatnich latach. Ma ogromny potencjał i znajdzie zastosowanie w wielu dziedzinach chirurgii

 

prof. Boris RubinskyUniwersytet Kalifornijski w Berkeley

 

Może pomóc, ale nie wyleczy

 

Kiedy 20 lat temu byłem w Stanach Zjednoczonych, Amerykanie mówili, że do końca XX wieku poradzą sobie z rakiem. Podobnie można traktować zapowiedzi naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego dotyczące skutecznego zastosowania IRE. Wyniki badań przeprowadzonych na ludziach nie muszą być równie obiecujące jak tych na zwierzętach. Organizm człowieka jest bowiem znacznie bardziej skomplikowany. Nieraz już słyszałem o pojawieniu się przełomowej terapii antynowotworowej, a niektóre pomysły nie zostały nawet doprowadzone do etapu badań klinicznych. Myślę, że elektroporacja nie tyle stanie się samodzielną metodą walki z rakiem, ile jedną z metod dopełniających, tym bardziej że najlepsze skutki leczenia nowotworów przynosi dziś terapia indywidualna, skrojona na miarę pojedynczego pacjenta. Nie każda metoda jest dla każdego.

 

Dobrze, że swoje badania na ludziach naukowcy rozpoczną od prac z udziałem osób cierpiących na raka prostaty. Jest to bowiem trzeci, po nowotworze płuc i jelita grubego, zabójca mężczyzn w Polsce i na świecie.

 

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070726/nauka/nauka_a_2.html